poniedziałek, Październik 21, 2019

Po czym rozpoznać, że mężczyzna Cię okłamuje?

0

Choć również kobiety potrafią przekonująco kłamać bez mrugnięcia okiem, to mężczyźni są uważani za mistrzów mijania się z prawdą. Pół biedy jeśli tylko koloryzują rzeczywistość w celu poderwania dziewczyny. Gorzej, jeśli kłamią w sprawach ważnych, dotyczących waszego związku, finansów czy nałogu. Zdarzają się również kłamcy patologiczni, którzy kłamią „dla sportu” i uprawiają szeroko zakrojoną manipulację w stosunku do niemal każdej napotkanej osoby. Jeśli masz wątpliwości, czy partner jest wobec Ciebie szczery i chcesz dowiedzieć się, po czym rozpoznać, że mężczyzna Cię okłamuje, poznaj kilka cech szczególnych „Pinokia”.

Kiedy usta kłamią, ciało się stresuje

O ile nie masz do czynienia z patologicznym kłamcą, wiarygodność swojego partnera możesz ocenić po mimice, tonie głosu i gestach. Niewprawni kłamcy odczuwają pewien poziom stresu, co uwidacznia się właśnie w reakcjach fizjologicznych ciała –  zależność tę wykorzystują wariografy. Psychologowie potrafią wychwycić kłamstwo na podstawie mikroekspresji, czyli bardzo krótkich (50 ms) ekspresji mimicznych, które demaskują prawdziwe uczucia. Nawet jeśli sama przegapisz te oznaki, możesz jednocześnie odnieść niejasne wrażenie, że w trakcie rozmowy z Tobą partner był nieszczery. Teoretycznie zachowuje się jak zwykle, jednak drobne niuanse w gestach i mimice mogą wzbudzić u Ciebie podświadomy niepokój.

Obserwuj mowę ciała i gesty

Po czym rozpoznać, że mężczyzna Cię okłamuje? Patrz mu na ręce! Jeśli podczas rozmowy często dotyka głowy, oczu, uszu albo pociera nos – bardzo prawdopodobne, że ma coś do ukrycia. Twój partner może także wyglądać, jakby chciał salwować się ucieczką. Odwracanie głowy (lub całego ciała), brak kontaktu wzrokowego, przebieranie nogami albo usztywnione ręce mogą świadczyć o tym, że Twój partner nie ma najmniejszej ochoty na szczerą rozmowę. Zwróć także uwagę na gesty służące do podkreślenia wypowiedzi – kłamcy często mówią „nie”, a jednocześnie przytakują ruchem głowy.

Weź pod lupę twarz i mimikę

Jeśli nie wiesz, po czym rozpoznać, że mężczyzna Cię okłamuje, przyjrzyj się jego twarzy. Podczas mówienia często mruga, co chwilę przełyka ślinę albo ma rozszerzone źrenice? Takie reakcje mogą pojawić się wskutek stresu wywołanego kłamstwem. Twój partner może również czarująco się uśmiechać, ale jeśli oczy pozostają nieruchome  – prawdopodobnie robi dobrą minę do złej gry.

Nieważne co mówi, ważne jak

Jeśli chcesz rozpoznać kłamstwo, uważnie wsłuchaj się w wypowiedź swojego partnera. Twoją uwagę powinna zwrócić zmiana modulacji głosu – kłamca może mówić szybciej niż zwykle, wolniej, głośniej lub ciszej. Twój mężczyzna mówi płynnie niczym aktor? Być może odtwarza kwestię wyuczoną na pamięć, którą przygotował na długo przed spotkaniem. Alarmujące są również zbyt szczegółowe opowieści – dobry kłamca zawsze miesza prawdę z kłamstwem, a swoją bajeczkę urozmaica barwnymi detalami, dzięki czemu trudniej zdemaskować oszustwo. Mężczyzna, który kłamie bez wcześniejszego przygotowania (np. przyłapany na gorącym uczynku), może papugować Twoje pytania albo używać zwrotów typu: co mam zrobić, abyś mi uwierzyła, albo myślałem, że mi ufasz – dzięki temu zabiegowi zyskuje trochę więcej czasu na wymyślenie wiarygodnego kłamstwa. Ktoś, kto źle czuje się w roli kłamcy może udzielać wymijających wypowiedzi (nie mam pojęcia, o czym mówisz) albo używać słów-wzmacniaczy np. przysięgam, zapewniam, daję słowo, naprawdę.

Po czym rozpoznać, że mężczyzna Cię okłamuje? Powinnaś uważać, jeśli sam zarzuca Ci kłamstwo, nie mając ku temu żadnych podstaw. Może bowiem przypisać Ci cechę, której nie akceptuje u siebie (skłonność do kłamstwa) lub odwrócić w ten sposób uwagę od własnych przewinień. Wytrawny kłamca będzie miał również na poczekaniu dobre alibi. Jeśli partner podaje Ci komórkę i zachęca byś potwierdziła jego wersję u innej osoby, możliwe, że przygotował sobie pewny grunt pod wiarygodne kłamstwo.

 

Jak wyrzeźbić sześciopak?

Płaski brzuch z wyraźnie zarysowanymi mięśniami to cel wielu mężczyzn, którzy po raz pierwszy nieśmiało przekraczają próg siłowni. Niestety, lata pracy nad mięśniem piwnym zrobiły swoje. Mniejsza lub większa oponka skutecznie przesłania to, co chciałbyś w końcu wydobyć na światło dzienne. Nie pomagają brzuszki, szóstki Weidera, skrupulatnie wykorzystany karnet na siłowni ani reklamowane w TV pasy wyszczuplające – kaloryfer widujesz jedynie na ścianie, o ile nie masz w domu ogrzewania podłogowego. W końcu poddajesz się, robisz na obiad golonkę w piwie, a swoją kobietę przekonujesz, że kochanego ciałka nigdy za wiele. Ale po kryjomu i tak sprawdzasz w i Internecie, jak wyrzeźbić sześciopak

Jak powstaje kaloryfer?

Za charakterystyczny efekt „sześciopaku”, czy też „kaloryfera” odpowiada mięsień prosty, sięgający od miednicy do mostka. Powierzchnię mięśnia przecinają tzw. smugi ścięgniste, które tworzą trzy linie podziału. Jedna smuga dzieli mięsień w pionie, dzięki czemu na dobrze wyćwiczonym brzuchu widać zarys kratki, składającej się z sześciu części (u kulturystów nawet z ośmiu). Smugi ścięgniste „nie rosną” wraz mięśniami, dlatego im bardziej rozwinięta muskulatura, tym wyraźniejszy efekt kaloryfera.

Dlaczego nie możesz wyhodować kratki?

Odpowiedź jest prosta – bo wcześniej wyhodowałeś tłuszcz… Zamiast zastanawiać się, jak wyrzeźbić sześciopak, powinieneś zadać sobie pytanie, jak zrzucić nadprogramowe kilogramy i zredukować tkankę tłuszczową. Nawet jeśli teraz intensywnie ćwiczysz nad brzuchem i sumiennie wykonujesz wszystkie ćwiczenia zalecone przez trenera, Twoje mięśnie tkwią bezpiecznie ukryte pod warstwą tłuszczu. Dlatego Twoim pierwszym krokiem do uzyskania imponującej muskulatury powinna być zmiana trybu życia.

Dieta na kaloryfer

Na początek zrezygnuj ze wszystko co smaczne, ale zbędne Twojemu organizmowi. Niestety, jeszcze nie wymyślono sposobu, jak wyrzeźbić sześciopak dietą bogatą w słodycze, fast foody, słodzone napoje i tłuste potrawy. Jedz częściej, ale zdrowiej i mniej. Obniż dzienną dawkę kalorii o 500 kcal – drugie tyle powinieneś spalić na ćwiczeniach. Wykreśl z menu nadmiar węglowodanów – odstaw ryż, ziemniaki, białe pieczywo, potrawy mączne (nawet pierogi od mamusi), a jednocześnie zwiększ podaż białka. To właśnie białko buduje tkankę mięśniową i pomaga przy spalaniu tłuszczu, dlatego swoje posiłki komponuj w oparciu o mięso, ryby i rośliny strączkowe. Możesz także pić mleko i włączyć do diety odżywki białkowe. Pamiętaj jednak, że wysoka ilość białka w diecie szkodzi nerkom i wątrobie, dlatego pij dużo wody i w razie wystąpienia dolegliwości, zgłoś się do lekarza.

Spalaj tłuszcz na treningu

Zamiast skupiać się na treningu mięśni brzucha, zacznij aktywnie spalać tłuszcz ćwiczeniami aerobowymi. Możesz biegać, jeździć na rowerze (stacjonarnym lub zwykłym), skakać na skakance, pływać itp. – ważne, byś ćwiczył przynajmniej 40 minut trzy razy w tygodniu. Jeśli zwykły trening aerobowy Cię nudzi, możesz wypróbować kilka ciekawych metod, dzięki którym spalisz tłuszcz jeszcze szybciej i efektywniej. Zapytaj swojego trenera (albo sprawdź w Internecie), na czym polega trening interwałowy HIIT i  trening metaboliczny TABATA, po czym wybierz najlepszy dla siebie system ćwiczeń.

Udało Ci się zrzucić kilka kilogramów i oponkę? To świetnie, ale jak wyrzeźbić sześciopak? Teraz czeka Cię kolejny etap ciężkiej pracy nad kuloodpornym brzuchem. Do wyboru masz mnóstwo ćwiczeń – od brzuszków, przez spiny i ćwiczenia na ABS, po 6 Weidera. Pamiętaj jednak, że trening to zaledwie 30 % sukcesu. Podstawą jest wysokobiałkowa dieta, wolna od fast-foodów, gazowanych napoju i pustych kalorii.

Kuchnia na wysoki połysk. Fronty lakierowane czy akrylowe?

0

Meble kuchenne z pięknie błyszczącymi, białymi frontami to wciąż jeden z najmodniejszych trendów wnętrzarskich, nawet jeśli wiele osób uważa go za nudny i niezbyt praktyczny. Białe fronty są uniwersalne – dobrze współgrają zarówno z blatem w kolorze ciepłego drewna, jak i czarnym blatem granitowym. Dzięki połyskującej powierzchni pięknie rozświetlają pomieszczenie, które wydaje się większe i bardziej przestronne. Kuchnia na wysoki połysk może być wykonana z frontów szklanych (lacobel), oklejanych folią, lakierowanych lub akrylowych. Szafki z lacobelu mogą ulec stłuszczeniu, a okleina nie jest odporna na wilgoć i wysokie temperatury. Pozostaje zatem pytanie co wybrać – fronty lakierowane czy akrylowe?

Jak wykonuje się fronty lakierowane i akrylowe?

Fronty lakierowane to nic innego jak płyta MDF pokryta jednostronnie lakierem o wykończeniu matowym (półmat, supermat) lub błyszczącym (połysk, wysoki połysk). Tymczasem fronty akrylowe powstają przez przyklejenie do płyty meblowej kilkumilimetrowej okładziny z akrylu. Z jednej strony okładzina jest nieskazitelnie gładka, natomiast od strony wewnętrznej (przyklejanej do frontu meblowego) przypomina fakturę skórki pomarańczy. Dzięki nierównej powierzchni akryl dobrze przylega do płyty i, w przeciwieństwie do zwykłej folii, nie odkleja się w trakcie eksploatacji.

Wszechstronność mebli lakierowanych

Choć biała kuchnia na wysoki połysk to jedno z najpopularniejszych rozwiązań, meble lakierowane można wykonać niemal w każdym kolorze. Studia kuchenne oferują nawet kilkaset różnych odcieni, ponadto często klient może podrzucić własną propozycję, wskazując przedmiot w wybranym przez siebie kolorze. Fronty lakierowane nie muszą być gładkie – możemy wybrać także formy frezowane, ramkowe czy zdobione. Lakier pokryje również boki frontów, cokoły i maskownice, dzięki czemu powierzchnia mebli uzyska jednolity kolor. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że lakier ulega utlenianiu, dlatego białe szafki po latach mogą delikatnie zżółknąć.

Wspaniały połysk frontów akrylowych

Kuchnia na wysoki połysk z frontami akrylowymi wyróżnia się doskonałym nasyceniem koloru i niemal trójwymiarowym blaskiem. Głębia lustrzanego połysku zapewnia wysoce ekskluzywny efekt, zatem jest to propozycja dla osób marzących o wyjątkowo szykownej kuchni. Jednakże w porównaniu do lakieru, kolorystyka mebli akrylowych jest mocno ograniczona – producenci oferują przeciętnie 20 odcieni. Co więcej, okładzina akrylu pokrywa tylko przód frontu, natomiast boki uzupełniane są okleiną papierową lub PCV – przy jasnych kolorach różnica na obrzeżach jest dość widoczna. Jednak w odróżnieniu od lakieru, akryl nie utlenia się, dzięki czemu zachowuje taki sam odcień pomimo upływu lat.

Trwałość mebli lakierowanych i akrylowych

Kuchnia na wysoki połysk tylko wtedy zachowuje elegancki wygląd, jeśli szafki są wolne od zadrapań, wgnieceń czy przebarwień. Fronty lakierowane są odporne na wysoką i niską temperaturę, jednak łatwo można je zarysować – wówczas można oddać płytę do ponownego lakierowania. Powierzchnie akrylowe są twardsze, a przez to bardziej wytrzymałe na uszkodzenia mechaniczne – niewielkie rysy można uzupełnić specjalnym preparatem. Oba rodzaje frontów wymagają szczególnej uwagi, nie można czyścić ich agresywnymi detergentami ani ostrymi myjkami. Kuchnia na wysoki połysk często naznaczona jest odciskami palców, jednak wystarczy miękka ściereczka z mikrofibry, a wszelkie zanieczyszczenia znikają bez śladu.

Podsumowanie

Odpowiedź na pytanie fronty lakierowane czy akrylowe nie jest jednoznaczna. Lakier daje więcej możliwości aranżacyjnych i pozwala uzyskać nieskazitelny wygląd szafek. Akryl jest nieco trwalszy, zapewnia głęboki połysk i daje pewność, że białe meble nie ulegną zażółceniu. Trzeba jednak przyznać, że kuchnie w obu wersjach prezentują się nad wyraz efektownie.

 

Właściwości prozdrowotne aleosu

0

Grube, rosnące w przyziemnych rozetach liście aloesu mogą nie tylko zdobić mieszkanie, ale i leczyć nasz organizm. Aloes stanowi bowiem bogactwo witamin z grupy B, A, C i E, a co za tym idzie – wykazuje silne działanie antyoksydacyjne. W liściach nie brakuje też minerałów, w tym wapnia, magnezu, selenu, cynku czy potasu. Liczne właściwości prozdrowotne aloesu wynikają też z zawartości aminokwasów i nienasyconych kwasów tłuszczowych, które determinują prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Działanie tego sukulentu jest szeroko znane – preparaty z aloesem znajdziemy w aptekach, sklepach zielarskich i drogeriach. Możemy też wykorzystać liście z samodzielnie wyhodowywanej rośliny, wówczas wystarczy nasłonecznione stanowisko i piaszczysto-gliniaste podłoże. Jednak zanim zdecydujemy się na uprawę, poznajmy najważniejsze właściwości prozdrowotne aloesu.

Aloes jest adaptogenem

Adaptogeny to leki pochodzenia roślinnego, które wzmacniają umiejętność radzenia sobie ze stresem. Warto po nie sięgać zwłaszcza w stanach traumatycznych, gdy często towarzyszy nam lęk i czujemy się wyczerpani psychicznie.

Łagodzi dolegliwości układu pokarmowego

Sok z aloesu to znane od setek lat remedium na problemy żołądkowe – świetnie oczyszcza układ pokarmowy i wspomaga trawienie, ponadto zmniejsza objawy refluksu. Aloes dba o mikroflorę jelitową, stanowi też skuteczny lek na trudności z wypróżnianiem. Uważa się też, że sok z aloesu może zwalczać pasożyty przewodu pokarmowego.

Pielęgnuje i regeneruje skórę

Właściwości zdrowotne aloesu są szeroko wykorzystywane przez przemysł kosmetyczny. Ten naturalny kosmetyk stymuluje produkcję kolagenu i elastyny, dzięki czemu skóra staje się bardziej elastyczna i gładsza. Wyciąg z aloesu wspaniale regeneruje tkankę, przyspieszając gojenie oparzeń, owrzodzeń, otarć i zmian łuszczycowych. Aloes wykazuje również działanie przeciwbólowe, dlatego można stosować go jako okład na rany i ukąszenia owadów.

Wspiera układ odpornościowy

Wielocukry znajdujące się w liściach aloesu stymulują działanie komórek inicjujących odpowiedź odpornościową organizmu, tzw. makrofagów. Sok aloesowy zawiera także silne antyoksydanty (m.in. witaminę E), przez co zwalcza wolne rodniki odpowiedzialne za degenerację DNA komórek, proces starzenia, miażdżycę i nowotwory. Z racji właściwości przeciwgorączkowych, warto mieć go pod ręką również w czasie przeziębień i grypy.

Ma zdolności detoksykujące

Aloes zawiera wielocukry, które łączą się toksynami (np. metalami ciężkimi), w rezultacie ułatwiając ich wydalenie z organizmu. Picie soku aloesowego pomaga oczyścić kosmki jelitowe, dzięki czemu lepiej przyswajają wartościowe składniki odżywcze. Detoksykujące właściwości zdrowotne aloesu uwidaczniają się także w sprawniejszej pracy nerek i wątroby, a także w lepszym wyglądzie skóry.

Zmniejsza stany zapalne

Dzięki zawartości prostaglandyn o działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym, zaleca się stosowanie okładów z aloesu w schorzeniach reumatycznych (np. gośćcu).  Aloes może poprawić elastyczność i ruchomość stawów, a co za tym idzie – podnosi sprawność osób cierpiących na schorzenia układu ruchu.

Zwalcza zakażenia bakteryjne, wirusowe i grzybicze

Właściwości zdrowotne aloesu wynikają również ze zdolności do pobudzania aktywnych przeciwciał, które chronią organizm przed szkodliwym działaniem drobnoustrojów – wirusów, bakterii i grzybów. Działanie antybakteryjne aloesu jest na tyle skuteczne, że jego ekstrakt wykorzystuje się do produkcji antyperspirantów.

Aloes jest wyjątkowo dobroczynnym sukulentem, który w dodatku pięknie prezentuje się w doniczce. Warto jednak pamiętać, że preparaty z aloesu mają silne działanie, dlatego osoby chore powinny skonsultować ich przyjmowanie z lekarzem. Nawet jeśli jesteśmy zdrowi, nie powinniśmy spożywać aloesu w dawkach większych niż zalecane przez producenta. Przedawkowanie może bowiem doprowadzić do utraty elektrolitów, których niedobór powoduje zaburzenia pracy serca i drżenie mięśni.

Zalety i wady ogrzewania podłogowego

0

Podłogówka jest popularną alternatywą dla klasycznych kaloryferów. Pytanie czy warto na nią postawić? Jakie są główne zalety i wady ogrzewania podłogowego?

Korzystny rozkład temperatury

Jednym z najczęściej podkreślanych plusów podłogówki jest korzystniejszy rozkład temperatury w pomieszczeniu. Każdy wie, jak wygląda ogrzewanie pokoju za pomocą kaloryferów. Najcieplej jest przy samym grzejniku, a dalsze partie pomieszczenia nie są ogrzewane tak efektywnie. Podłogówka gwarantuje bardzo równy rozkład – możesz liczyć na to, że całe wnętrze zostanie ogrzane w takim samym stopniu, patrząc na układ poziomy. Natomiast temperatura będzie zróżnicowana w pionie – z tym, że jest to również zaleta, a nie wada ogrzewania podłogowego. Dlaczego?

Podłogówka sprawia, że najcieplej jest przy podłodzie, natomiast wyższe partie pomieszczenia są nieco chłodniejsze. Właśnie takie warunki są najbardziej komfortowe dla użytkowników. Stopy i nogi są dobrze ogrzane, a głowa znajduje się w nieco chłodniejszej strefie. Dzięki temu komfort cieplny jest osiągany szybciej, a w konsekwencji temperatura w pomieszczeniu może być niższa nawet o 2 stopnie w porównaniu z wnętrzem ogrzewanym klasycznymi grzejnikami.

Powolne nagrzewanie i ochładzanie

Jednocześnie wadą ogrzewania podłogowego jest długie nagrzewanie. W tym wypadku system nie ma bezpośredniego kontaktu z powietrzem – temperatura musi być dodatkowo przekazana przez grubą podłogę. To oznacza, że po włączeniu będziesz czekać dłużej na nagrzanie pomieszczenia, a po wyłączeniu pomieszczenie będzie długo utrzymywać temperaturę (co może być zarówno zaletą, jak i wadą).

Łatwiejsza aranżacja wnętrza

Osoby, dla których priorytetem jest estetyka, będą zachwycone ogrzewaniem podłogowym – zaletą tego rozwiązania są bowiem większe możliwości w aranżacji pomieszczenia. Nie trzeba się przejmować grzejnikami, które często zaburzają projekt. Podczas planowania wystroju odpada więc ważne ograniczenie.

Trudniejsze wprowadzanie zmian

W kwestii aranżacji trzeba jednak wskazać też wadę ogrzewania podłogowego, którą jest konieczność wczesnego zaplanowania układu wnętrza. Aby rury mogły być poprowadzone w sposób gwarantujący maksymalną efektywność, na etapie układania podłogówki warto znać już przyszłą aranżację. Ponadto duże zmiany w układzie mebli mogą być utrudnione, a wykonanie modyfikacji w samej instalacji wymagałoby kosztownego remontu.

Ogrzewanie niskotemperaturowe

Zaletą ogrzewania podłogowego jest fakt, iż jest to system niskotemperaturowy. To oznacza, że elementy nie są gorące, a jedynie przyjemnie ciepłe. Użytkownicy najbardziej doceniają możliwość chodzenia po mieszkaniu boso – zwłaszcza w pomieszczeniach, w których podłoga jest wyłożona płytkami. Ogrzewanie pod powierzchnią sprawi, że poczujesz miłe ciepło zamiast zimnej ceramiki.

Ponadto podłogówka może współpracować z oszczędnymi pompami ciepła i stanowi doskonałe uzupełnienie ekologicznego domu.

Wyższy koszt inwestycji

Odpowiednie użytkowanie ogrzewania podłogowego pozwoli na obniżenie kosztów korzystania z instalacji – eksploatacja będzie tańsza niż tradycyjne ogrzewanie. Jednak wadą podłogówki jest konieczność zainwestowania większych środków na samych początku. Koszt będzie nawet o 40% większy w porównaniu z klasycznymi grzejnikami.

Zasady prawdziwego gentlemana

0

Etos gentlemana nie jest dziś tak ważny jak dawniej, ale to nie znaczy, że ten typ mężczyzny wymarł. Co więcej, wiele kobiet tym bardziej docenia mężczyzn, którzy potrafią zachować się zgodnie z klasycznymi zasadami dobrego wychowania. Nie łatwo o to, gdy kultura promuje „luzackie” podejście, a do tego część kobiet neguje zasady savoir-vivre’u. Jednak gentleman powinien zostać gentlemanem bez względu na okoliczności. Pytanie co dokładnie znaczy bycie gentlemanem? Jakie są dziś zasady prawdziwego gentlemana?

Gentleman jest cierpliwy i opanowany

Po pierwsze, gentleman zachowuje spokój i cierpliwość nawet w trudnych sytuacjach, a tym bardziej nie prowokuje kłótni czy bijatyki. Wręcz przeciwnie – uważa, że to ostateczność i stara się załatwić sprawę elegancko. Nie ulega łatwo atakom słownym i nie zaczyna od razu kłócić się z niemiłym sprzedawcą, pijanym kolesiem na imprezie czy dziewczyną, która akurat ma gorszy dzień.

Nie oznacza to jednak bierności w sytuacji zagrożenia. Jeżeli ktoś przekracza granicę – słownie lub fizycznie – i atakuje Ciebie lub Twoich bliskich, powinieneś stanowczo zareagować. Możesz się także posunąć do użycia siły, gdy nie ma już innego wyjścia.

Przekleństwa zostaw na specjalne okazje

Zasady prawdziwego gentlemana obejmują również czystość języka. Nie musisz wprawdzie używać łacińskich przysłów i francuskich epitetów – wystarczy zgrabna polszczyzna. Unikaj natomiast „łaciny podwórkowej”, czyli wszystkich słów powszechnie uznanych za wulgarne. Nie oznacza to, że nie możesz ich nigdy wypowiadać. Gdy będziesz chciał podkreślić moc przekazu, jedno celne przekleństwo wybrzmi sto razy mocniej niż używanie „słowa na k” zamiast przecinka.

Nie uszczęśliwiaj kobiet na siłę

Gentleman to pojęcie kojarzone głównie z szarmanckim podejściem do kobiet. W XXI wieku sprawy się nieco skomplikowały, bo jedna Pani może być wdzięczna za puszczenie jej przodem, a inna w tej samej sytuacji obrazi się za nierówne traktowanie. Jak powinien zachować się gentleman w tym wypadku? Na szczęście w Polsce otwieranie drzwi czy przepuszczanie jest pozytywnie odbierane przez większość kobiet. Jeśli jednak zauważysz, że ktoś źle reaguje na takie gesty, po prostu ich nie stosuj. Zasady prawdziwego gentlemana nie przewidują uszczęśliwiania kogokolwiek na siłę.

Zadbaj o ubiór i higienę

Gentleman powinien być zawsze zadbany i schludnie ubrany. Nie zapominaj o regularnym prysznicu, myciu głowy i praniu odzieży. Warto też zaopatrzyć się w żelazko i deskę do prasowania. Uważasz, że prasowanie to nie jest czynność odpowiednia dla faceta? Cóż, z pewnością korzystanie z żelazka jest bardziej męskie niż chodzenie w wygniecionej koszuli.

Uważaj też, by nie przegiąć w drugą stronę. Dbanie o siebie nie oznacza, że musisz stosować więcej kosmetyków od przeciętnej kobiety. Bycie gentlemanem nie oznacza zamiany w „lalusia” spędzającego godziny przed lustrem. Wystarczy zadbana fryzura, staranne golenie/przycinanie brody, ogólna higiena i dobrze dobrany strój.

A jak się ubierać? Gentlemani stawiają raczej na elegancki ubiór, ale bez przesady. Gdy wychodzisz na spacer ze znajomymi, nie musisz wkładać garnituru. Dużo ważniejsze jest dopasowanie stroju do sytuacji.

Koniec ze szpanem

Gentleman powinien być w stanie na siebie zarobić i najlepiej utrzymać rodzinę. Oczywiście im więcej pieniędzy w portfelu tym lepiej, ponieważ bezpieczeństwo finansowe jest ważne. Tyle że podkreślanie dobrych zarobków nie ma nic wspólnego z byciem gentlemanem. Jeśli Twoja wypłata ma ponadprzeciętną wysokość (albo będzie taka w przyszłości), pamiętaj, że zasady prawdziwego gentlemana obejmują skromność. Opowiadanie wszystkim wkoło o cenie Twojego nowego auta nie jest dobrym rozwiązaniem.

Wierność i uczciwość

Gentleman stawia na klasyczne zasady, takie jak wierność, uczciwość i lojalność. Nie tylko w małżeństwie, ale również wobec przyjaciół czy dziewczyny. Jeżeli uważasz, że coś jest nie tak – trzeba o tym porozmawiać twarzą w twarz. Żadnego obgadywania na bokach. Gdy ktoś powierzy Ci tajemnice, musisz jej dochować. Flirt z innymi dziewczynami też odpada, gdy już kogoś masz.

 

Jak ćwiczyć w domu?

Nie masz czasu lub pieniędzy na siłownię? A może po prostu nie lubisz się pocić i napinać przed innymi? Nieważne, jaki masz powód, by nie chodzić na siłownię, skuteczny trening możesz wykonać również w domu. Co więcej, nie potrzebujesz do tego zaawansowanych sprzętów, a wiele ćwiczeń można wykonać wyłącznie przy użyciu masy własnego ciała.

Ćwiczenia bez sprzętu

Jak ćwiczyć w domu? To pytanie często zadają sobie osoby, które chcą zacząć przygodę z budowaniem mięśni i na wyposażeniu nie mają choćby jednej hantli. Ale bez obaw – sprzęt nie jest potrzebny, by wyrzeźbić całkiem niezłą sylwetkę. Jakie ćwiczenia możesz wykonywać bez oprzyrządowania? Możliwości jest całe mnóstwo:

  • Pompki w różnych wariantach. Zacznij od standardowych pompek, potem dodaj pompki z szeroko rozstawionymi rękami, pompki wąskie oraz wersję z nogami na podwyższeniu.
  • Przysiady – pamiętaj, by trzymać całe stopy na podłożu, ręce wyciągnij do przodu dla utrzymania równowagi. Oprócz zwykłych przysiadów, możesz wykonywać też wersje wykroczne.
  • Ćwiczenia na brzuch – tu w grę wchodzą zarówno standardowe brzuszki, jak i unoszenie nóg podczas leżenia na podłodze. Unoś wyprostowane nogi i powoli je opuszczaj lub przyciągaj kolana do barków.
  • Ćwiczenia na plecy – dobrym ćwiczeniem na dolne partie pleców jest „odwrotność brzuszków”. Połóż się na brzuchu i unoś do góry tułów oraz nogi, tworząc kołyskę. Natomiast tylną część pleców możesz ćwiczyć podciągając się… pod stołem – połóż się po blatem, chwyć krawędź oburącz i postaraj się unieść siłą mięśnie pleców.

To tylko przykłady najpopularniejszych ćwiczeń. Setki wariantów i kombinacji znajdziesz choćby na kanałach sportowych na YouTube.

Drążek i hantle

Jeżeli ćwiczenia w domu przypadną Ci do gustu, warto przemyśleć drobne zakupy. W cenie miesięcznego karnetu na siłownię bez problemu kupisz dwie porządne hantle ze zmiennymi obciążnikami, które pozwolą na znakomite urozmaicenie ćwiczeń. Hantle to nie tylko ćwiczenie bicepsa – choć z tym się głownie kojarzą początkującym. Możesz je unosić na wyprostowanych rękach przed sobą lub na boki, by trenować plecy i barki. Hantle mogą być też dodatkowym obciążeniem podczas robienia przysiadów, a prostowanie ręki za plecami to świetne ćwiczenie na triceps.

Bardzo praktycznym zakupem dla osoby ćwiczącej w domu jest również drążek do podciągania. Trudno to ćwiczenie zastąpić, więc drążek zdecydowanie warto mieć na wyposażeniu. Montaż jest bardzo prosty – wystarczy rozkręcać go w futrynie tak długo, aż zacznie stawiać duży opór.  Takie akcesorium praktycznie nie zajmuje miejsca w mieszkaniu, a pozwala na bardzo efektywne ćwiczenie mięśni pleców.

Krzesła, stoły, pełne plecaki…

O podciąganiu się pod stołem już wspomnieliśmy, ale jeżeli nie chcesz na razie inwestować w sprzęty, możesz wykorzystać też inne rekwizyty. Podnoszenie wypełnionego książkami plecaka może być nieco mniej wygodną wersją ćwiczeń z hantlami. Przed lub nad sobą możesz unosić także krzesła, stoliki czy butelki z wodą. Każdy ciężki przedmiot, który nie grozi pęknięciem czy rozerwaniem nadaje się do ćwiczeń w domu.

Jak zacząć biegać? Porady dla początkujących

Bieganie jest jedną z najprostszych i najchętniej wybieranych form aktywności fizycznej. Gdy tylko pojawia się temat zdrowego trybu życia, zazwyczaj wspomniany jest również jogging. Chcesz dołączyć do społeczności biegaczy? W takim razie wystarczy założyć sportowe ubranie i wyjść na zewnątrz… ale wcześniej warto zapoznać się jeszcze z kilkoma poradami. Jak zacząć biegać, by sport był przyjemny, satysfakcjonujący i dawał dobre efekty?

Nie przemęczaj się

Zasada numer jeden: nie przemęczaj się. Być może zdziwi Cię, że właśnie tak wygląda pierwszy punkt. Jednak zbyt intensywny trening jest grzechem bardzo wielu początkujących biegaczy (i ogólnie osób rozpoczynających sportowy tryb życia). Taki ambitny osobnik wychodzi na ścieżkę i gna, jakby biegł za uciekającym tramwajem. To samo dotyczy odległości i czasu treningu. Za pierwszym razem nie musisz przebiec 10 km ani trenować całą godzinę.

Jak zacząć biegać? Rozpocznij powoli, wręcz leniwie. Na start wystarczy dosłownie 15 minut treningu. Co więcej, nie musisz biec bez przerwy przez pełen kwadrans. Rozpocznij od szybkiego spaceru, który będzie formą rozgrzewki. Następnie biegnij przez 5 minut – lub krócej, jeśli nie dasz rady tak długo. Następnie znów maszeruj, potem biegnij… itd. Gdy poczujesz już lekką zadyszkę i zmęczenie – wracaj do domu. Pamiętaj też, aby utrzymywać niewysokie tempo biegu. Twój bieg powinien być nieco szybszy od marszu.

Taki trening możesz powtórzyć przez kilka dni. A kiedy zwiększyć intensywność? Sam zorientujesz się, że przyszedł już na to czas, gdy poczujesz, że dotychczasowy trening jest zbyt lekki. Najpierw wydłuż czas biegu kosztem marszu, aż w końcu dojdziesz do 15 minut ciągłego biegu.

Zadbaj o wygodny strój

Jak zacząć biegać? Oczywiście w odpowiednim stroju. Co znaczy „odpowiedni”? To zależy od Ciebie. Jedni czują się dobrze w przyciasnawych legginsach i przylegającej koszulce, inni wybierają luźne krótkie spodenki i zwykły t-shirt. Ważne, by strój był wygodny i nie krępował ruchów. W związku z tym odpadają spodnie jeansowe i niesportowe obuwie. A na jakie buty postawić? Najlepiej sprawdzają się klasyczne „adidasy”. Możesz też postawić na trampki, ale w takim wypadku warto zadbać o nieco twardszą powierzchnię, bo bieganie w miękkich butach po twardej nawierzchni może się skończyć obolałymi stopami.

Jak oddychać podczas biegania i jak stawiać nogi?

Początkujący biegacz może mieć też kilka podstawowych wątpliwości, takich jak kwestia oddechu czy stawiania stóp. Okazuje się jednak, że w świecie zawodowych sportowców istnieją podobne dylematy. O czym mowa?

Od lat trwa dyskusja na temat tego, jak powinno się prawidłowo stawiać stopy. Dawniej uważano, że najpierw powinna iść pięta, dziś zazwyczaj mówi się, że w pierwszej kolejności na podłożu mają lądować palce. Która wersja jest poprawna? Wierząc aktualnej wiedzy powinniśmy uznać, że ta druga, jednak wiele zależy też od rodzaju butów i postury biegacza. Wobec tego po prostu biegnij tak, jak będzie Ci wygodniej. W kwestii „pięta czy palce” ostatecznym kryterium powinien być komfort biegacza.

A co z oddechem? W tym wypadku wśród początkujących sportowców krąży mit, że powinno się wciągać powietrze przez nos, a wypuszczać ustami. Nie jest to prawda. Przy intensywnym zmęczeniu nos nie zapewni odpowiedniej porcji tlenu, więc oddychanie ustami lub naraz ustami i nosem jest jak najbardziej właściwym rozwiązaniem.

Wybierz odpowiednią porę na bieganie

Jak zacząć biegać? Odpowiedź na to pytanie powinna obejmować także porę, w której warto zabrać się za taką aktywność. Większość osób czuje się najlepiej podczas ćwiczeń rannych i wieczornych. Nie jest to przypadek. Rano i wieczorem poziom testosteronu jest najwyższy, więc i chęć do aktywności fizycznej wzrasta. Z kolei popołudnie to naturalna godzina wypoczynku, a nawet drzemki – wtedy zwykle ciało daje oznaki zmęczenia i zachęca do pasywnego spędzania czasu.

Niemniej, to również jest kwestia indywidualna. Najprawdopodobniej będziesz czuć się najlepiej biegnąc z samego rana lub przed kolacją, ale jeśli czujesz, że nogi wyprowadzają Cię na zewnątrz o 15:00, to dlaczego nie?

Na koniec przypominamy jeszcze o rozciąganiu! Każdy trening biegowy warto zakończyć krótkim spacerem i rozciąganiem rozgrzanych mięśni.

Zwyczajna opowieść o niezwykłej kobiecie – Szymborska we wspomnieniach Rusinka

0

Wydawać by się mogło, że na temat Wisławy Szymborskiej, której wiersze są zaliczane do kanonu polskiej poezji, napisano już wszystko. A jednak nikt przed Michałem Rusinkiem nie pokusił się o nakreślenie osobistego portretu Szymborskiej. No właśnie, bo kto, jeśli nie on właśnie, mógłby to uczynić?

ZOBACZ TEŻ